Powrót do rzeczywistości

Wszystkie Mamuśki wiedzą, że każdy rozpoczynający się rok szkolny wiąże się z nowymi obowiązkami i zadaniami, z jakimi muszą zmagać się nasze dzieci. W moim przypadku ten początek jednak znacznie różni się od pozostałych…

Wszystko za sprawą zmian prawnych, które umożliwiły rodzicom podjęcie swobodnej decyzji dokąd ich 6-letnie dziecko będzie uczęszczało w roku szkolnym. Po długich naradach z moim mężem, a przede wszystkim z Zuzią postanowiliśmy wspólnie, że pójdzie ona do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Nie powiem, bo sama się bardzo stresowałam i w sumie nadal mam pewne wątpliwości, które rozstrzygną się zapewne w trakcie nauki. Było bardzo dużo za i przeciw, aczkolwiek ostatecznie posłuchaliśmy zdania naszej córki, która bardzo chciała zmienić otoczenie przedszkolne i poznać wielu nowych kolegów i koleżanek. Zawsze bardzo dobrze dogadywała się z rówieśnikami, ale ma także wielu starszych znajomych z naszego osiedla, co pozwoliło nam zaufać i przekonać się o jej łatwości nawiązywania nowych kontaktów. Zresztą okazało się, że w jej klasie znajduje się również bardzo dużo dzieci w jej wieku, z którymi uczęszczała wcześniej do przedszkola. Akurat kwestia kontaktu z siedmiolatkami martwiła nas najmniej.

Cały czas zastanawialiśmy się nad gotowością emocjonalną Zuzki, ponieważ pierwszoklasiści posiadają już pewne zobowiązania i większość czasu spędzają na nauce. Jednak obserwując przez pewien czas naszą córkę i rozmawiając z jej opiekunem przedszkolnym, przekonaliśmy się, że nasza niepewność była nieuzasadniona. Absolutnie nie mogę narzekać na solidność i rzetelność Zuzy, ponieważ zawsze odrabia lekcje na czas i bardzo lubi poznawać nowe rzeczy. Myślę, że może przeżyć tam pewnego rodzaju szok, ale wierzę też w zaradność i wyrozumiałość nauczycieli z pobliskiej podstawówki. Dwóch synów mojej przyjaciółki chodzi właśnie tam do szkoły, z czego jeden z nich uczy się tam ostatni rok. Zarówno ona, jak i oni bardzo chwalą sobie całe grono pedagogiczne i sposób nauczania, a zwłaszcza w klasach 1-3. Oczywiście staram się być także realistką, dlatego zachowuje pewien dystans i jednocześnie darzę zaufaniem moją córkę i wiem, że sobie poradzi. Zresztą od czego jest Mama i Tata? Również jesteśmy przygotowani na nowe wyzwania i setki pytań dotyczących każdego przedmiotu w szkole. Dla nas to też będzie kolejne doświadczenie i powtórzenie naszej dotychczasowej wiedzy ?

Mama-odrabia-zadanie-domowe-z-corka

 

Jeżeli również zastanawiacie się nad posłaniem swojego 6-latka do pierwszej klasy, przeanalizujcie jeszcze raz wszystkie „za i przeciw”, a co najważniejsze, spytajcie dziecko o zdanie. Bardzo dużo czynników wpływa na dobre samopoczucie naszych pociech i ich przystosowanie do nowego środowiska. Warto także zwrócić uwagę na ich zdolności uczenia i przyswajania wiedzy, by w pewien sposób móc przewidzieć stopień przygotowania do nauki w podstawówce. Zachęcam do zaczerpnięcia rady od opiekuna przedszkola albo innego doświadczonego pedagoga, co z pewnością pomoże Wam w podjęciu decyzji. Cóż, w mojej sytuacji wszystko układa się naprawdę obiecująco, a moja córka z przyjemnością chodzi do szkoły. Postaram się na bieżąco relacjonować Wam drogie Mamy co się u nas dzieje oraz jakie zauważyłam różnice. Pamiętajcie, że wszystko zależy głównie od Was, a najistotniejsze jest przecież dobro Waszych dzieci.

polub mnie na facebooku