Wiskoza dla dziecka? Czemu nie!

Wiem, że ten wpis może okazać się dla wielu Mam mocno kontrowersyjny i wzbudzić w Was różne emocje, jednak chciałabym podzielić się swoimi dotychczasowymi spostrzeżeniami, dotyczącymi właśnie włókien wiskozowych.

W momencie, gdy zaszłam w pierwszą ciążę zaczęłam bardzo dużo czytać na temat ubranek dziecięcych i ich właściwości, które nadają się dla maluchów, a które nie. Postanowiłam jednak z tego zrezygnować, ponieważ to znacznie przerosło moje możliwości. Większość artykułów okazała się ze sobą sprzeczna i każdy zupełnie inaczej oceniał poszczególne materiały. Ostatecznie można by stwierdzić, że dziecko powinno cały czas chodzić nago, aby nie zachorować ani nie uczulić się żaden ze składników. Generalnie staram się zawsze zachować pewien dystans i obiektywność, dlatego postanowiłam pójść za własną intuicją i poradą mojej Mamy ?. Uznałam, że metodą „prób i błędów” będę w stanie sprawdzić jak wrażliwą skórę ma moje dziecko, co okazało się dobrym rozwiązaniem.

Pierwszy kontakt z wiskozą

Cóż, na początku Zuzia  była ubierana w różnego rodzaju body, gdzie za każdym razem dokładnie czytałam skład na metce. Nie byłam na tym punkcie przewrażliwiona, a jedynie ciekawa. Pewnego razu dostała w prezencie od mojej koleżanki piżamkę wykonaną właśnie z włókna wiskozowego, które jak się okazało wytrzymało najdłużej ze wszystkich ubranek. Dużą zaletą, którą wówczas zauważyłam było świetne wchłanianie wilgoci i swobodne oddychanie skóry mojego maluszka, gdyż po całej nocy Zuza budziła się rano o wiele mniej przepocona. Jednocześnie nie zauważyłam jakichkolwiek zmian skórnych, które miałyby powstać na wskutek oddziaływania wiskozy. Wiem coś więcej na ten temat i wbrew pozorom o jej sztuczności jest ona całkowicie wykonywana z naturalnych surowców, a dokładniej celulozy. Jedynym problemem jaki mnie zaskoczył było.. pranie.

Jak dbać o ten materiał?

Niestety w tym przypadku nie wykazałam się odpowiednim przygotowaniem, ponieważ piżamka Zuzi uległa znacznemu skurczeniu się pierwszym włożeniu do pralki. Właśnie dlatego zdobyłam większą wiedzę na ten temat i rozwiąże dla Was kwestię wiskozy jak prać. Okazuje się to wcale ni takie trudne i skomplikowane, aczkolwiek musisz zapomnieć o wysokich temperaturach, silniejszych środków piorących i trybu mocniejszego odwirowania. Właśnie jeden z tych czynników pozbawił mojej córki ulubionej piżamy z wiskozy. Już później nie zastanawiałam się długo nad kupnem kolejnych ubranek dziecięcych z dodatkiem jedwabiu wiskozowego, gdzie mały Kuba również nie dostał żadnego uczulenia. Naturalnie zgadzam się, że nie każde dziecko jest przystosowane do tego rodzaju tkanin, aczkolwiek zachęcam Was Mamy do próbowania i zachowania jednak zdrowego rozsądku.

Male-buciki-dla-chlopca

 

 

polub mnie na facebooku