Nigdy nie jest za późno

Witajcie kochane Mamy! Ostatnio bardzo dużo zastanawiałam się wraz z mężem nad naszym wspólnym spędzaniem czasu i oboje doszliśmy do wniosku, że nie poświęcamy się w sumie niczemu kreatywnemu ostatnimi czasy, ze względu na natłok pracy i obowiązków,  także przygotowań do świąt. Właśnie temu chciałabym przeznaczyć mój kolejny post, aby Was również zainspirować do rozwijania swoich pasji i postawienia na indywidualność.

Zastanów się nad własnym hobby

Zapewne każda z Was posiada jakiś skrywany talent czy umiejętności, które zaprzestały kształtować po narodzeniu dziecka, po ślubie czy też innym etapie swojego życia. Trzeba się właśnie zastanowić co sprawiło, że zaprzestałaś rozwijania swoich pasji i zaczęłaś żyć w sposób rutynowy. Nigdy nie warto rezygnować z marzeń i rzeczy, które pozwalają Ci poczuć spełnienie. Wiem jak to może zabrzmieć na początku, ale każda z nas w głębi duszy pragnie realizować swoje cele i nieustannie się doskonalić.

Wystarczy jedynie pogodzić życie rodzinne, zawodowe i osobiste, aby osiągnąć upragnioną harmonię, a pomóc w tym może zarówno Twój mąż, jak i dzieci. Być może Twoje hobby stanie się również inspiracją dla najmłodszych albo połączy Cię z drugą połówką. Podobnie stało się w moim przypadku, ponieważ zawsze lubiłam uczyć się nowych rzeczy i próbować swoich sił w różnych dziedzinach. Właśnie dlatego zaczęłam ćwiczyć i cała moja rodzina zaczęła aprobować moje pomysły i wspierać mnie oraz towarzyszyć. Jednak ostatnio pojawiła się zupełnie inna koncepcja, o której opowiem Wam po krótce.

Wsparcie męża ponad wszystko

Wszystko zaczęło się od motywacji mojego ukochanego, który rozkręcając swój biznes postanowił podszkolić się pod względem języka. Nie ukrywam, że trochę mnie to zaciekawiło i zdecydowałam się również spróbować, dlatego wspólnie zaczęliśmy uczęszczać na kursy języka angielskiego dla dorosłych w pobliżu. Przyznam szczerze, że bałam się z początku, bo nie wiedziałam czy się do tego nadaję. Co prawda potrafię mówić i pisać według podstawowych zasad gramatyki, aczkolwiek nic poza tym. Dobrze wiem, że znajomość języków obcych jest mile widziana wszędzie i przydaje się w każdym zakątku Ziemi, dlatego zaryzykowałam i dołączyłam do grupy średniozaawansowanej, gdzie znajduje się również wiele wspaniałych Mam. To również świetna okazja do poznania innych ludzi, którzy są w podobnej sytuacji i mają zbliżone nastawienie do Twojego.

Dzisiaj po kilku spotkaniach jestem pewna, że to był dobry wybór, ponieważ Zuzka już zainteresowała się moimi „zadaniami domowymi” i niekiedy próbuje naśladować mój akcent, a czasem wychodzi jej to nawet lepiej niż mi ?. Może właśnie teraz zmotywowałam ją do nauki angielskiego albo jedną z Was. Moja nauka języka jest także przenośnią, gdyż wszystkie Mamy mają odrębne pasje i marzenia, które mogą, a w sumie powinny realizować czym prędzej, by potem nie żałować swoich decyzji.

Ludzie-na-kursie

polub mnie na facebooku