Naturalne piękno – pielęgnacja włosów część II

Niedawno poruszyłam temat zaniedbanych i trudnych do okiełznania włosów, aczkolwiek nie zdążyłam wymienić wszystkich typów. Dzisiaj przedstawię Wam drogie Mamy kolejne prozdrowotne propozycje dla Waszych włosów, które może w prosty sposób zregenerować i przywrócić do dawnej kondycji.

Na farbowane włosy

Myślę, że większość kobiet chociaż raz w swoim życiu miała do czynienia z farbą do włosów albo osobiście albo za pośrednictwem fryzjera. Oczywiście efekt jest piękny i całkowicie odmienia nasz wizerunek, ale niestety nie da się ukryć, że chemia negatywnie wpływa na nasze włosy. W moim przypadku największym problemem jest suchość i łamliwość, dlatego szukałam również domowych sposobów na pozbycie się tego nieprzyjemnego uczucia szorstkości. Genialnym rozwiązaniem okazało się olejowanie końcówek olejem kokosowym lub olejkiem jojoba, które doskonale nawilżają strukturę włosa. Innym dość nietypowym i zaskakującym pomysłem było wykorzystanie majonezu własnej roboty, który wbrew moim obawom okazał się równie skuteczny, aczkolwiek efekty zauważalne były o wiele później. Natomiast obecnie kupuję naturalne kosmetyki zawierające wyciąg z granatu lub jagód acai, ponieważ odkryłam ich cudotwórcze właściwości odżywiające włosy, a zwłaszcza narażone wcześniej na środki chemiczne.

Blondynka-na-tle-miasta

Na wypadające włosy

Niestety można by rzecz: „starość nie radość”, ale zawsze warto szukać sposobów na zniwelowanie efektu zmniejszonej objętości włosów. Osobiście nie miałam nigdy z tym problemu, ale moja mama i niektóre koleżanki owszem, dlatego postanowiłam również ująć w swoim wpisie ten problem. Najważniejsze w zwalczaniu wypadania włosów jest oczywiście odpowiednia dieta bogata w witaminę A, B6 oraz kwas foliowy, biotynę, cynk, żelazo i wiele innych cennych składników. Zachęcam Was kochane Mamy do zwracania większej uwagi na swoje posiłki i przekąski w ciągu dnia, ponieważ nietrudno o wprowadzenie produktów zawierających powyższe elementy. Co więcej, zalecam stosowanie masażu głowy olejkiem migdałowym i rycynowym, gdzie jednoczesne pocieranie skóry głowy pobudza cebulki do wzrostu. Dobrym rozwiązaniem są także drożdże połączone z kefirem, które stymulują porost włosów oraz odżywiają ich cebulki. Innym równie skutecznymi zamiennikami są: skrzyp polny, rozmaryn oraz pokrzywa, z których można stworzyć naturalne płukanki do włosów.

Na puszące się włosy

Największy kłopot stanowią szczególnie rano, ale także w okresie zimowym, gdy bardzo często włosy się elektryzują i nie układają w żaden sposób. Właśnie dlatego szczególnie polecana jest maseczka z awokado, którą już wcześniej przywoływałam, aczkolwiek posiada ona kompleksowe właściwości. Równie efektywna staje się mieszanka banana i jogurtu, które wspólnie ujarzmią Twoje „afro”. Jednakże bardzo istotnym jest, aby ograniczyć używanie suszarek, prostownic czy lokówek, które dodatkowo przesuszają włosy i nadają im nieestetycznego wyglądu po pewnym czasie od stylizowania. Właśnie dlatego radzę obniżyć temperaturę podczas ich używania, by zapobiec efektowi puszystej i nieokiełznanej fryzury.

polub mnie na facebooku