Mama ubiera się na lato – stroje kąpielowe damskie

„Chałupy welcome to” jak śpiewał, przed laty nie odżałowany Zbigniew Wodecki (korzystając
z okazji – spoczywaj w spokoju Panie Zbigniewie kochany). Ta piosenka brzmi nam w uszach każdego lata, gdy czas naszego urlopu jest coraz bliżej, a morze osiąga temperaturę wżenia. Na plaże w czapce:) ( tak wiem, jak bardzo nie spodobała się wam moja czapka zimowa na lato). Dlatego pomyślałam, że dziś podzielę się z wami kolejnym kolejnym zakupem – nowy strój kąpielowy to coś co z pewnością mi się przyda w tym najgorętszym w roku sezonie.

Nie będę ukrywać jestem po dwóch porodach, a sportsmenką, która bardzo szybko wróci do formy nie jestem, więc mój brzuch wie co to znaczą kompleksy. Oczywiście robię co mogę, ale tego lata nie zdołam przywrócić pierwotnej utęsknionej formy. Tym bardziej że tak bardzo nie mogę się doczekać tygodnia sam na sam z moim ukochanym. Nie mogę i nie chcę czuć wtedy kompleksów mimo że Julian doskonale to akceptuję, to ja wolałbym nie pokazywać mojego brzucha na światło dzienne. Dlatego dziś wybieram strój kąpielowy- jednoczęściowy, a Wy moje drogie go oceniacie. W takim razie do dzieła.

Szukam takiego który nie będzie raził po oczach, niech będzie spokojny stonowany, ale musi być bardzo elegancki. Myślę o czymś w rodzaju prześwitu, to w sumie bardziej kusi niż golizna. Dobrze nie trzymam już was w nie pewności: oto on:

https://galeriaeuropa.eu/sukienki-plazowe/300030375-pareo-model-mia-bianco-m-241-white

Bardzo mi się podoba, jest bardzo elegancki ah i ta siateczka. Wybaczcie w myślach już się w niego ubrałam. Wygląda na dobrze wykonany, a ma też jedną ważna cechę- jest to materiał szybkoschnący co po szybkim zanurzeniu się w wodzie i ponowne wyjście na plaże, jest bardzo ważne.

Ładny, zgrabny fason będzie podkreślał moją linię dekoltu, a o mój seksapil zadba delikatne i małe rozcięcia na udzie. U góry czarna lamówka z kokardką Pod czarną lamówką została wszyta gumka dzięki czemu tunika będzie ładnie utrzymywać się na moim ciele. Warto zaznaczyć, że materiał z którego wykonany jest ten strój jest odporny na działanie promieni słonecznych.

I tak moje drogie mamy, cała ja – idę na zakupy z zamiarem kupna stroju kąpielowego, a ze sklepu wychodzę z tuniką, która jak dla mnie bardziej przypomina pareo. A jak Wam się wydaję? To bardziej tunika czy pareo?

Tak czy owak swój wybór oceniam bardzo dobrze. Będę się w nim czuła komfortowo i seksownie. Do zobaczenia nad polski morzem drogie mamy.

Pozdrawiam mamanaetacie.

polub mnie na facebooku