Nareszcie długo wyczekiwane „mama” i „tata”

Odliczanie zakończone i oboje rodziców zadowolonych. Doczekanie się tych pięknych słów to wspaniały moment, który na pewno zostanie zapamiętany do końca życia.

Nasze oczekiwania i pierwsze próby Kuby

Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy po raz pierwszy usłyszałam to magiczne słowo od swoich dzieci i myślę, że wszystkie inne Mamy, ale też Tatusiowie doskonale mnie rozumieją. Zuzka, mając niecały roczek, już potrafiła mówić zarówno „mama”, jak i „tata”, a potem nawet „baba” i „dziadzia”. Wszystko stało się bardzo niespodziewanie, ponieważ nigdy wcześniej nie namawialiśmy jej to powtarzania wyrazów ani nie uczyliśmy poszczególnych słów, aż tu nagle zaskoczyła nas wszystkich podczas rodzinnej imprezy. Natomiast Kuba chyba długo przymierzał się do wypowiedzą swoich pierwszych słów, ponieważ przez kilka miesięcy próbował powtarzać nasze rozmowy i niektóre wyrażenia, aczkolwiek ostatecznie wszystkie jego starania i tak kończyły się gaworzeniem i niezrozumiałym bełkotem.Następny etap Usmiechniete-dziecko-w-czapce

Następny etap

Był bardzo zdumiona, kiedy szykowałam Kubusiowi jedzenie w kuchni, a on siedział w swoim foteliku i w pewnym momencie krzyknął głośne „mamooo”. Od razu się obróciłam i spojrzałam na niego wielkimi oczami, po czym uśmiechnęłam się szeroko i zaczęłam go mocno przytulać. Za niedługo zaczął również wołać po Tatę i w ten sposób właśnie zaczął wykorzystywać tę umiejętność mówienia. Każda kolejna okazja była dla niego idealnym pretekstem, aby wołać nas i cieszyć się naszą reakcją. Później zaczęliśmy z nim rozmawiać, a swoją uwagę skupiał wtedy na naszych ustach, by następnie nas naśladować. To chyba był równie najzabawniejszy okres, gdy zaczynał swoje opowiadania, długie wyjaśnienia, a czasem nawet zdarzało mu się nas karcić i pokazywać palcem, kiedy coś nie szło po jego myśli. Zuzia także przyczyniła się do jego rozwoju, ponieważ często opowiadała mu bajki na dobranoc i spędzała z nim mnóstwo czasu na nauce niektórych słów. Myślę, że wiele czynników złożyło się na postęp jego umiejętności i myślenia. Z pewnością nie naciskaliśmy na szybkie efekty jego dorastania i nie oczekiwaliśmy każdego dnia na pierwsze słowo, wyrażenie czy zdanie z Kuby strony. Jak dla mnie wszystko powinno przyjść naturalnie, a rodzice, rodzeństwo czy dziadkowie muszą jedynie zapewnić dziecku odpowiednie warunki i dużo miłości, by mogło w pełni sprawnie i szczęśliwie dojrzewać oraz zdobywać nowe doświadczenia.

polub mnie na facebooku